Aktualności
Uczestniczę w cudzie narodzin PDF Drukuj Email
Środa, 04 Lipiec 2012 08:44

Wykonuję najpiękniejszy zawód, uczestniczę w cudzie narodzin ? mówi MAŁGORZATA OLSZEWSKA, położna z Traktu Porodowego Oddziału Położniczo - Ginekologicznego.

Gdy miałam 19 lat, tak jak każdy w tym wieku miałam dylemat, co zrobi ze swoim życiem. Jako wicemistrzyni Polski w biegu na 800 metrów byłam u progu kariery sportowej, miałam możliwość dostania się na studia. Cały czas wahałam się: kariera sportowa, czy życie rodzinne? Pomógł mi wybrać... przypadek. Traf chciał, że na swojej drodze spotkałam położną z dużym stażem, oddaną całym sercem swojej pracy. Chciałam być taka jak ona, dlatego zamiast medali i sportowych sukcesów wybrałam szkołę medyczną. Pamiętam praktyki na oddziale noworodków, młoda dziewczyna urodziła dziecko, podniosła je do góry i powiedziała z ogromnym zachwytem: synu, mój synu... Popłakałam się i już wiedziałam na pewno, że chcę wykonywa ten zawód, chcę uczestniczy w cudzie narodzin.  
W tamtych czasach, gdy zaczynałam pracę, rodzące kobiety były ubezwłasnowolnione, opięte pasami do rejestru kardiotograficznego, leżące bezradnie na plecach przez kilkanaście godzin trwania porodu, całkowicie pozbawione intymności. Rzeczywistość była zupełnie inna od moich wyobrażeń, że położna w tych trudnych chwilach jest towarzyszką i podporą kobiety. A przecież po to zostałam położną, żeby pomagakobietom. Czytałam książki o porodach naturalnych, uczestniczyłam w konferencjach Fundacji ?Rodzić po ludzku? starałam się , żeby każda kobieta miała na sali porodowej namiastkę domu. Zrozumiałam, jak ważna dla rodzącej jest obecność kogoś bliskiego w tych bardzo trudnych chwilach.  
Od tamtej pory dużo się zmieniło. Obecnie kobieta jest partnerem dialogu między lekarzem i położną, ma pełne prawo do obecności osoby bliskiej, szacunku, godności i intymności. Dzięki nowym warunkom, otwartości szpitali na potrzeby kobiet, empatii personelu medycznego i w dużej mierze aktywności kobiet rodzących, zdecydowanie można skróci czas porodu. Ale ja chciałabym jeszcze więcej... Chciałabym, żeby kobieta, która przychodzi rodzić swoje dziecko posiadała ogół wiarygodnych informacji o przebiegu porodu z umiejętnością ich wykorzystania. Poprzez wiedzę ?przyszłej mamy? i jej osobowość kreowana jest potrzeba dokonywania indywidualnych wyborów związanych z ciążą i porodem. Dla mnie świadomy wybór kobiety jest najważniejszy, dlatego tak bardzo podobają mi się wprowadzane w szpitalach plany porodu, dzięki  którym można pozna oczekiwania kobiety.
Cieszę się, że jestem położną, ten zawód nigdy mi się nie znudzi. Ten zawód to bycie z kobietą, wspieranie, dzielenie pozytywnych emocji i subtelna pomoc, aby nie zahamować u niej tempa porodu. To jest naprawdę cudowne: widok mamy, która pomimo włożonego wysiłku w poród uśmiecha się, gdy  nowo narodzone, zdrowe dziecko trafia na jej brzuszek , ona je wita: przytula i uroczo przemawia. Pomimo upływu lat, w których ukształtował się wzorzec współczesnej kobiety: wyzwolonej, pnącej się po szczeblach kariery zawodowej, żądnej sukcesów to uczucie matki do dziecka od pierwszych chwil jego życia wciąż pozostaje niezmienne.

 
Szpital przyjazny mediom i społeczeństwu PDF Drukuj Email
Środa, 04 Lipiec 2012 08:36

Plebiscyt ?Urząd Przyjazny Mediom i Społeczeństwu? był pierwszą tego typu inicjatywą o zasięgu regionalnym. Dotychczas samorządowcy byli nagradzani za działania ekologiczne i przychylność dla inwestorów. Natomiast tym razem nagrody przyznano za owocną współpracę z mediami i komunikację ze społeczeństwem.

W plebiscycie zorganizowanym przez Warszawską Grupę Doradców PR, którego finał odbył się w Centrum Konferencyjnym ?Kopernik? w Warszawie, wzięło udział 4 prezydentów miast, 15 burmistrzów, 10 starostów i 22 wójtów. W jury zasiedli dziennikarze, którzy w prasie, portalach internetowych, radiu i telewizji podejmują tematy związane z życiem społecznym. Nagrody przyznane podczas uroczystości podzielono na kilka kategorii, w każdej z nich przyznano trzy pierwsze miejsca oraz wyróżnienia specjalne. Poszczególne kategorie to:

  • Najlepszy Prezydent Roku 2011 na Mazowszu
  • Najlepszy Burmistrz Roku 2011 na Mazowszu
  • Najlepszy Starosta Roku 2011 na Mazowszu
  • Najlepszy Wójt Roku 2011 na Mazowszu
  • Najlepszy Rzecznik Roku 2011 na Mazowszu

Wśród wyróżnionych znalazły się także osoby działające na terenie powiatu wołomińskiego.
W kategorii Najlepszy Burmistrz Wyróżnienia Specjalne otrzymali: burmistrz Wołomina Ryszard Madziar, burmistrz Radzymina Zbigniew Piotrowski, burmistrz Tłuszcza Paweł Bednarczyk i burmistrz Miasta Marki Janusz Werczyński.
Nagrody przyznano także w kategorii Najlepszy Rzecznik Prasowy. Dobry rzecznik prasowy stanowi pomost komunikacji urzędów z obywatelami, a jego obowiązkiem jest przekazywanie informacji rzetelnych i zgodnych z prawdą. W tej kategorii Wyróżnienie Specjalne otrzymała Agata Bochenek, reprezentująca Szpital Powiatowy w Wołominie.


 
Zasłużona dla Wołomina PDF Drukuj Email
Wtorek, 22 Maj 2012 14:44

Rada Miejska w Wołominie uhonorowała Medalem ?Zasłużony dla Wołomina? za wybitne dokonania na płaszczyźnie zawodowej i społecznej dla Gminy Wołomin i jej mieszkańców, Grażynę Radomską, Jolantę Sawicką-Jurek oraz Szkołę Muzyczną im. W.Lutosławskiego. Wręczenie nagród odbyło się podczas uroczystego spotkania w ramach obchodów Dni Wołomina.Grażynę Radomską do nagrody zgłosił Zarząd Mazowiecki Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, który w uzasadnieniu podkreślił,że pani Grażyna już od 15 lat działa w Oddziale Powiatowym Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, a od 9 lat pełni funkcję prezesa Oddziału. Od lat aktywnie działa na rzecz społeczności chorej na cukrzycę na terenie powiatu wołomińskiego, organizuje obchody Światowego Dnia Walki z Cukrzycą. ?Niezwykle ważne dla chorych zmagających się z cukrzycą jest to, że prezes Grażyna Radomska pełni dyżury w gabinecie w Szpitalu Powiatowym w Wołominie. Podczas dyżurów wymienia lub bezpłatnie rozdaje chorym glukometry oraz peny do insuliny, propaguje prawidłową dietę oraz odpowiada na wszystkie pytania nurtujące podopiecznych Oddziału PSD. (?) Grażyna Radomska ma certyfikat edukatora społecznego w cukrzycy i chętnie dzieli się swoją wiedzą podczas szkoleń. Wszystkie działania prezes Radomska wykonuje społecznie i bezinteresownie, nie pobierając żadnego wynagrodzenia. Prezes Grażyna Radomska jest wyjątkowym człowiekiem: szczerze oddana chorym, zawsze gotowa do niesienia pomocy.

Zawsze uśmiechnięta i życzliwa, konsekwentnie dąży do celu i pomaga ?swoim? chorym.

 
Dobrze, że pani jest PDF Drukuj Email
Środa, 16 Maj 2012 12:55

    O pracy pielęgniarki opowiada JOLANTA KISIEL ? specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa kardiologicznego. Całe życie zawodowe związana z wołomińskim Szpitalem, pracuje w Oddziale Wewnętrznym, na sali Intensywnego Nadzoru Medycznego; delegat do Izby Pielęgniarskiej w Warszawie.
Od najmłodszych lat chciałam być pielęgniarką, ten zawód był dla mnie zawsze wzorem kobiecości. Moje marzenia o tym, że zostanę pielęgniarką, wspierał też mój tata. Nigdy nie żałowałam swojego wyboru i jestem wręcz dumna z tego, że wykonuję ten wyjątkowy zawód. Wyjątkowy, bo żeby go wykonywać, trzeba kochać ludzi. Jeśli jest inaczej, jeśli nie ma miłości do drugiego człowieka, lepiej od razu wybrać inny zawód. Praca, którą wykonuję, jest bardzo odpowiedzialna. Zawód pielęgniarki jest zawodem samodzielnym, nasza wiedza i kompetencje pozwalają na samodzielne podejmowanie pewnych decyzji. Obecnie pielęgniarki są partnerami, a nie pomocnikami lekarzy. Pacjentom poświęcamy cały swój czas, obserwujemy, reagujemy natychmiast, gdy dzieje się coś niepokojącego, cały czas jesteśmy w pogotowiu. Często bardziej przeżywamy trudną sytuację w szpitalu, niż we własnym domu.Oprócz zabiegów dużo czasu zajmuje edukacja pacjenta dotycząca np. dalszego leczenia, trybu życia, profilaktyki zdrowotnej. Mam cały czas kontakt z pacjentem, współpracuję z jego rodzinę. I mam ogromną satysfakcję, kiedy pacjent dziękuje, albo weźmie za rękę i powie: dobrze, że pani jest. Pielęgniarka to dobry zawód dla kobiety, świetnie przygotowuje do życia. Bardzo lubię swój zawód i nie wyobrażam sobie innego. Tymczasem ? niestety ? pielęgniarek jest coraz mniej, jedne wyjeżdżają za granicę, drugie po ukończeniu szkoły nie podejmują pracy w tym zawodzie.  Czego życzyłabym sobie i wszystkim pielęgniarkom z okazji naszego święta? Odpowiem tak:
 Drogie Koleżanki, w tym dniu dziękuję Wam za to, że czuwacie dniem i nocą nad tym, co najcenniejsze ? nad ludzkim życiem. Życzę Wam wytrwałości w wykonywaniu tej szczególnej profesji oraz pomyślności w życiu osobistym. Ta praca wymaga wyjątkowych predyspozycji oraz ogromnej wiedzy i umiejętności - Dziękuję za codzienne rzetelnie wykonywane obowiązki.


 
<< Początek < Poprzednia 31 32 33 34 35 36 37 38 39 Następna > Ostatnie >>

Strona 34 z 39

Ładowanie systemu rejestracji internetowej
loading
Proszę czekać